Prala Radar
Krótkie podsumowania tego, co zmienia się w marketingu afiliacyjnym i otaczających go narzędziach. Jedna strona, aktualizowana na bieżąco, zamiast setek płytkich wpisów.
Zasady dla masowych nadawców wciąż zaskakują afiliantów
Wymagania Gmaila i Yahoo dotyczące nadawców obowiązują od początku 2024 roku i wciąż są najczęstszą przyczyną tego, że firma partnerska po cichu przestaje docierać do skrzynek odbiorczych. Największe szkody wyrządzają trzy z nich.
Autentykacja. SPF, DKIM oraz rekord DMARC na domenie wysyłkowej. Brak DMARC to najczęściej spotykany brak.
Wypisanie jednym kliknięciem. Prawdziwy nagłówek
List-Unsubscribe, a nie tylko link w stopce.Wskaźnik skarg na spam poniżej 0,3%. To ten punkt, który dotyka osoby, które kupiły listę mailingową, ponieważ skargi od nieznanych odbiorców są liczone na konto tej samej domeny, którą używa się także wobec osób, które same poprosiły o kontakt.
Co zrobić: w tym tygodniu sprawdź swoją domenę wysyłkową względem tych wytycznych. Wszystkie trzy elementy to kwestia konfiguracji, nie strategii, i żaden z nich nie zasygnalizuje awarii — wiadomości po prostu przestają docierać.
INP to teraz metryka responsywności, a strony docelowe to odczuwają
Interaction to Next Paint zastąpił First Input Delay jako Core Web Vital w marcu 2024 roku, a ta zmiana ma większe znaczenie, niż mogłaby sugerować zwykła zamiana metryki.
FID mierzył jedynie opóźnienie przed rozpoczęciem reakcji przeglądarki na pierwszą interakcję. INP mierzy pełny czas od interakcji do wyrenderowania kolejnej klatki, w trakcie całej wizyty. Strony, które dobrze wypadały w FID, ponieważ szybko reagowały, a potem wykonywały coś wolno, teraz są oceniane uczciwie.
W przypadku strony docelowej zwykłymi winowajcami są te same elementy: widżety czatu, banery zgody z ciężkimi skryptami oraz tagi analityczne uruchamiające operacje po kliknięciu.
Co zrobić: przepuść swoją najbardziej ruchliwą stronę docelową przez PageSpeed Insights i sprawdź konkretnie wynik INP na urządzeniach mobilnych. Jeśli przekracza 200 ms, rozwiązaniem jest niemal zawsze usunięcie skryptu firmy trzeciej, a nie optymalizacja własnego kodu.
„Scaled content abuse” to zasada, która ma znaczenie dla pisania przez AI
Zasady Google dotyczące spamu nie zakazują treści pisanych przez AI. Zakazują tworzenia treści na dużą skalę głównie w celu manipulowania rankingiem, a nie po to, by pomóc odbiorcom — a to jest opis metody i motywu, nie narzędzia.
Praktyczne rozróżnienie dla biznesu afiliacyjnego: model pomagający napisać tekst, który i tak byłby napisany, jest w porządku. Generowanie czterdziestu prawie identycznych stron celujących w warianty słów kluczowych to właśnie to, co zasady wymieniają z nazwy — i jest to egzekwowane niezależnie od tego, czy treść stworzył człowiek, czy model.
Co robić: zastosuj jeden test do wszystkiego, co publikujesz. Czy odbiorca mógłby znaleźć tę odpowiedź już w trzech pierwszych wynikach, które się wyświetlają? Jeśli tak, publikacja nic nie dodaje, a pytanie o zasady staje się akademickie, ponieważ tekst i tak nie osiągnie wysokiej pozycji.
Zasady ujawniania linków afiliacyjnych obowiązują wszędzie, także w wiadomościach prywatnych
Wytyczne FTC dotyczące rekomendacji są na tyle stare, że ludzie zakładają, iż je znają, a szczegóły najczęściej pomijane dotyczą właśnie umiejscowienia.
Ujawnienie musi być jasne i wyraźnie widoczne, umieszczone blisko samej rekomendacji, a nie w bio, w stopce czy pod linkiem „więcej”. Dotyczy to zarówno wiadomości prywatnej i e-maila, jak i publicznego wpisu. W przypadku wideo mówione ujawnienie ma znaczenie tam, gdzie to na ekranie mogłoby zostać przeoczone.
Wytyczne odnoszą się do tego, co zauważyłby przeciętny odbiorca, co oznacza, że „technicznie obecne” nie jest wystarczającym standardem.
Co zrobić: proszę przejrzeć ostatnie dziesięć wiadomości promocyjnych — w tym te wysłane prywatnie — i sprawdzić, czy ujawnienie znajduje się w samej wiadomości, a nie tylko obok niej.
Bogate wyniki FAQ zniknęły, a znacznik i tak wart jest zachowania
Google całkowicie wycofało wynik rozszerzony FAQ – ogłoszono to w maju 2026 roku, a w kolejnym miesiącu usunięto towarzyszącą dokumentację. Funkcja ta była już wcześniej, od 2023 roku, ograniczona do wąskiej grupy autorytatywnych witryn; to jednak koniec, a nie kolejne zawężenie.
Przewidywalną reakcją jest usunięcie znacznika
FAQPage. To błędny wniosek. Wynik rozszerzony był tylko jednym z odbiorców tego znacznika. Ustrukturyzowane pary pytanie–odpowiedź nadal stanowią najczystszy, czytelny dla maszyn zapis tego, na co odpowiada dana strona, nadal są zgodne z zasadami schema.org, a Google nie jest już jedynym podmiotem odczytującym treść strony.Co zrobić: zachować znaczniki i przestać liczyć na miejsce w wynikach wyszukiwania. Jeśli sekcja FAQ istniała po to, by zdobyć rozwijany box, a nie by odpowiadać na pytania, które ludzie rzeczywiście zadają, to właśnie ten element warto przepisać.
Google twierdzi, że llms.txt nic nie daje w Wyszukiwarce, co nie jest argumentem przeciwko niemu
Google dodał w czerwcu 2026 roku wyjaśnienie, które warto przeczytać dokładnie. Jego przewodnik dotyczący funkcji generatywnej AI stwierdza teraz, że pliki
llms.txtani inne „specjalne” znaczniki nie są potrzebne, aby pojawiać się w Google Search, w tym w jego funkcjach AI, ponieważ Search ich nie wykorzystuje — a utrzymywanie takiego pliku ani nie pomoże, ani nie zaszkodzi pozycji w rankingu.To stwierdzenie dotyczy Google, nie samego pliku. Google wprost mówi, że utrzymywanie go dla innych usług i systemów jest jak najbardziej w porządku, co jest właściwym powodem, by go mieć: asystenci, których ludzie coraz częściej pytają o rekomendacje, to nie Google, a kilku z nich rzeczywiście go odczytuje.
Co zrobić: jeśli masz plik
llms.txt, zachowaj go i przestań traktować go jako element SEO. Jeśli miał on powstać z nadzieją na lepszą pozycję w rankingu, zbuduj coś innego. Argument za jego posiadaniem to czytelność dla agentów AI — i ten argument broni się sam.
Zarządzaj tym wszystkim w jednym miejscu
Prala to natywnie oparty na AI CRM stworzony dla marketerów afiliacyjnych: leady, pipeline, follow-upy, rezerwacje i treści w jednym miejscu. Siedem dni planu Pro za darmo, bez karty, a potem darmowy plan.