Większość marketerów afiliacyjnych nie ma problemu z narzędziami. Ma problem zbyt wielu narzędzi: tu narzędzie do budowania lejków, tam platforma e-mailowa, gdzieś jeszcze planer polecony przez kogoś, CRM, którego nikt nie otwierał od miesiąca, i arkusz kalkulacyjny spinający to wszystko w całość.
Każde z nich miało sens w momencie zakupu. Razem kosztują więcej, niż biznes zarabia w słabszym miesiącu, i żadne z nich nie wie o istnieniu pozostałych.
Te przewodniki przyglądają się temu, do czego naprawdę służy każda kategoria narzędzi, ile realistycznie kosztuje taki zestaw oraz gdzie konsolidacja się opłaca, a gdzie dedykowane narzędzie broni swojego miejsca.